Przejdź do głównej zawartości

Jak zostałem Templariuszem czyli Assassin's Creed: Rogue



Dawniej byłem graczem, fanem Asasynów. Teraz jestem ich łowcą i katem. Nazywam się Piotr Zaborowski, a to moja ich historia jak zostałem fanem Templariuszy.

Mamy rok 1752. Wtedy to poznajemy Shaya Patricka Cormaca, młodego wówczas asasyna, na jednej z misji. Shay jest porywczym młodzieńcem. Widać, że nie lubi jak ktoś mu rozkazuje. (Taki szalony wiek nastolatka.) Jednakowoż jego nauczyciele i mentor pozwalają mu na wzięcie zdobytej łajby. Tak o to Shay zostaje kapitanem Morrigan. Okazuje się być świetnym kapitanem na statku i wręcz jednym z lepszych Asasynów w bractwie. Niestety, czasami pewne sytuacje zmieniają człowieka, a raczej otwierają mu oczy. Nasz protagonista (szczerze, ta część gry mnie trochę pogubiła w tym kto jest dobry a kto zły) po jednej z misji uznaje, że nie może pozwolić Bractwu na haniebne czyny, których się dopuszczają. Czuje się zdradzony przez swych braci. Tak rozpoczyna się droga Shaya jako przyszły Templariusz.


Jak widać historia nie jest specjalnie zawiła. Właściwie według mnie jest dość przewidywalna. Dodatkowo dość często twórcy mrugają do fanów serii. Nie będę oszukiwał, że historia jest genialna, bo nie jest. Jest co najwyżej dobra i właściwie wystarczająca na to by połączyć pewne dwie części gry. Jednak najważniejszą cechą fabuły w tej części serii jest to, że jest tak naprawdę odmienna. Większość postaci jest na tyle charyzmatycznych, że byłem je w stanie zapamiętać (a to już dużo). Wątki nie są ciągnięte na siłę. Zaś ich długość jest moim zdaniem naprawdę dobra, jak na grę tego typu. Sam przeszedłem grę właściwie w ciągu jakieś 7h. Nie jest to wynik zły, tym bardziej, że nie zajmowałem się totalnie żadnymi znajdźkami i innym misjami pobocznymi po drodze.

Prócz fabuły i całego settingu gry nie wiele się zmieniło od Assassin's Creed IV: Black Flag. Właściwie jest to dokładnie ta sama gra. Dalej mamy punkty widokowe do synchronizacji, nadal mamy otwarty świat, nadal mamy pływanie statkiem po morzu. Wszystko to jest jednak poprawione. No dobra, nie wszystko poprawili, ale o tym za chwilę. Poprawiono przede wszystkim masę błędów związanych z fizyką statków. Albo tak mi się wydaje. Tak czy siak czułem, że pływam czymś cholernie wielkim, a nie jakąś małą łódeczką. (Tak, nie czułem tego poprzednio.) Przez całą grę nie natrafiłem na ani jedną misję podsłuchową. (I chwała im za to.) Była tylko jedna misja ze śledzeniem. (Znów chwalę Ubi, bo zrobili mi dobrze.) I w końcu jest jedno naprawdę duże miasto, po którym aż chce się biegać.


Poprawili jeszcze jedną rzecz, która przeszkadzała mi w Black Flag. Jest to poprawka graficzna... wody. Możecie mówić, że nie widzicie różnicy, ja niestety jestem "upośledzony" i woda w AC:BF była dla mnie nie do zaakceptowania. W Rogue woda wygląda jak woda i nie odbija światła jak szkło.

Jak już przy grafice jestem to nie mogę powiedzieć, żeby ta gra źle wyglądała. Wygląda naprawdę dobrze jak na konsole starej generacji. Przy tym wyglądzie, aż prosi się o port na XO i PS4 z 1080p i 60 FPSami. (Ubi, proszę. Jak tak zrobicie to obiecuję zagrać w Rogue jeszcze raz na nowej konsoli.)

Najfajniejszą rzeczą jaką mogą się pochwalić jest przechwycanie (właściwie polowanie na) Asasynów. Tak dobrze skonstruowanych misji pobocznych nie widziałem. Początkowe chwytanie gołębia z prostym QTE, a następnie korzystanie ze Wzroku Orła i szukanie na wyznaczonym obszarze Asasynów to najprzyjemniejsza część gry.
Właściwie to przeze mnie jest ogrywana jak zwykle po zakończonym wątku fabularnym i dzięki temu naprawdę dobrze się bawię.

Prócz bycia łowcą, jako Templariusz, stajemy się także zwierzyną. W każdej części mapy porozrzucani są Asasyni, którzy na nas polują (tak jak to miało miejsce w pierwszej odsłonie serii). By ułatwić nam jednak zadanie i dać możliwość obrony, Ubisoft dał nam całkiem fajny system. Gdy Asasyn znajduje się w pobliżu Shaya, zaczynamy słyszeć szepty, a ekran jest lekko białawy. Wtedy to dobrze uruchomić Wzrok Orła i wykorzystać dobrze znany z multi okrąg do poszukiwań naszego kata. Jest to bardzo intuicyjne i świetnie się wpisuje w całą rozgrywkę.


Wspomniałem o multi, a Rogue tegoż dobrodziejstwa nie ma.
To dobrze. Multi w całej serii było nie takie jakie miało być. Każdy kto grał widział od razu kto jest NPC a kto graczem, bo gracze... latali jak debile po dachach. Inaczej mówiąc, bez multi jest lepiej.

Niestety, nie wszystko złoto co się świeci i jest na co narzekać. Zmienili sterowanie względem poprzednika, a do tego musiałem się przyzwyczaić. Tak naprawdę to nie są to duże zmiany. Przestawienie zmiany broni z góra dół na boki krzyżaka. Czy zmiana przycisku korzystania z lunety, na mniej intuicyjny krzyżak. Jednakże takie drobnostki są zawsze najgorsze w adaptacji przeze mnie. (Ubisoft, taki rzeczy się nie robi.) Dodatkowo widziałem, że ta gra to jest ponowne użycie masy assetów z poprzednich gier, głównie z Assassin's Creed 3. Nie lubię takich zagrywek, jeżeli jest to następna część z serii.

Do tego no właśnie to, że chwaliłem poprawki nie znaczy, że uważam, że to powinna być nowa oddzielna gra. Nie powinna. Idealnie ta gra nadaje się na większe DLC do Black Flag, powiedzmy nawet niech będzie za 90 zł. W końcu jest wystarczająco długa, wprowadza masę poprawek i zmienia historię.

Oczywiście Ubisoft to wielka korporacja i rozumiem, że liczą się tylko worki pieniędzy, jednakże prawie 200 zł jest przesadą. Z drugiej zaś strony polecam tą grę każdemu sfrustrowanemu graczowi (głównie tym, którzy grali już w AC: Unity), bo Ubisoft nie spieprzył tego, a miał okazję i to parę razy.

Podsumowując macie kilka ścieżek, które oparte są na prostym algorytmie:
a) jesteście fanami -> kupujecie tą grę za cenę premierową i cieszycie się nią
b) kupiliście Unity i macie starą generację i nie macie w co grać -> też kupujecie jak poprzednicy
c) kupiliście Unity i nie posiadacie już starej generacji -> czekacie na port na current-geny
d) nie jesteście fanami, ale chcecie zagrać -> czekacie na promocję
e) kupiliście Unity i macie w co grać, tak czy siak -> olejcie Rogue (ewentualnie kupcie na promocji)

Sam osobiście po przejściu gry, z fana Asasynów stałem się fanem Templariuszy. Shay otworzył mi oczy. Jego podejście do całej sprawy dodatkowo jest bliskie mojego. Nie wiem jak będzie mi się grało w Unity za czas jakiś, ale stałem się Templariuszem i nie ma od tego odwrotu.

Ocena:

Żródła:
gamespot.com
polygon.com

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odcinek 113 - Inwigilacja w sieci

Czy zastanawialiście się kiedyś, czy nie jesteście obserwowani albo podsłuchiwani ? Czy wasza kamerka w laptopie Was nie rejestruje albo czy wasz telefon nie nagrywa waszych rozmów ? Dzisiaj spróbujemy sobie odpowiedzieć na to pytanie i poznacie naszą opinię na temat inwigilacji w sieci. Oprócz tego testujemy Alexę, czyli asystenta głosowego od Amazona, gramy w Hunt: Showdown oraz mówimy jak piłka nożna od nowego sezonu wchodzi w system dystrybucji PPV. Zapraszamy!
W odcinku:  Amazone Echo (Alexa)
PPV w footballu w Polsce
Hunt: Showdown
Netflix drożeje ?

Kącik VR:
N/A

Temat główny:
Inwigilacja w sieci

Hejter Zone:
Polsat

Możecie komentować pod odcinkiem, na naszym fanpage'uoraz możecie wysłać do nas maile. Poza tym jesteśmy na Youtube'ie i Twitch'u
Ogólny: bezimiennypodcast@gmail.com

Muzyka: Lukhash - Hongdae>

Download:  MP3M4A

Odcinek 95 - Absolver

Dzisiaj będziemy rozmawiać w temacie głownym o dwóch grach. Pierwszą z nich jest Absolver, gra akcji osadzona w realiach fantasy, której sercem jest bardzo rozbudowany system walki w zwarciu. Drugą grą będzie Project 1v1 studia Gearbox Software. Jest to futurystyczny shooter nastawiony na zbieranie i kolekcjonowanie kart. Oprócz tego, dowiecie się o zmianach na steam'ie i przybliżymy Wam nowy tryb - Battle Royal - we Fortnite. A na deser mały komunikat. Samo mięsko!
W odcinku:  Zmiany na Steam'ie
Battle Royal - nowy tryb we Fortnite
Project 1v1

Kącik VR:
N/A

Temat główny:
Absolver

Hejter Zone:
N/A

Możecie komentować pod odcinkiem, na naszym fanpage'uoraz możecie wysłać do nas maile. Poza tym jesteśmy na Youtube'ie i Twitch'u
Ogólny: bezimiennypodcast@gmail.com

Muzyka: Lukhash - Hongdae>

Download:  MP3M4A

Odcinek 104 - Sprzedaż gier w Polsce

Dość nietypowo zaczynamy ten miesiąc. Otóż porozmawiamy sobie o sprzedaży gier w Polsce. Dowiecie się, że nie zawsze gra, która jest nowa, jest faktycznie nowa. Czy sprzedawca faktycznie sprzedaje Wam grę, która jest lepsza, czy może został opłacony przez firmy wydawnicze ? Na końcu opowiemy o historiach, prosto ze sklepu, po których poleciały łzy szczęścia. Bawcie się dobrze i pamiętajcie, żeby nigdy nie kupować ulepszonej gwarancji.
W odcinku:  Kodi na Xbox One
Kijek Prawdy

Kącik VR:
N/A

Temat główny:
Sprzedaż gier w Polsce

Hejter Zone:
N/A

Możecie komentować pod odcinkiem, na naszym fanpage'uoraz możecie wysłać do nas maile. Poza tym jesteśmy na Youtube'ie i Twitch'u
Ogólny: bezimiennypodcast@gmail.com

Muzyka: Lukhash - Hongdae>

Download:  MP3M4A